Jesteś tutaj:
Posty:1 Strona:1
Ostatnio zastanawiam się nad tym kiedy i w jaki sposób powinno się dziecko uświadomić skąd się wzięło. Moja córka poszła do pierwszej klasy podstawówki. Kiedy powinnam zacząć z nią na ten temat rozmawiać? Czy powinnam sama zacząć rozmowę, czy poczekać, aż dziecko zacznie zadawać pytania. Ile treści powinnam jej przekazać w stosunku do jej wieku? Opiszcie jak wyglądało to w Waszych rodzinach, jak poradziłyście sobie z trudnymi pytaniami dziecka.
2010-11-08 12:30
Kropka
Hmm, przyznam, że temat do najprostszych nie należy :) Ja od początku postawiłam sobie takie założenie, że nie ma sensu dziecku wmawiać, że przyniósł je bocian czy, że wyrosło w kapuście, jak to niegdyś babki prababki tłumaczyły swoim dzieciom. Moja Kasia pierwszy raz poruszyła temat jak miała 5 lat i wiadomo, najprostszą odpowiedzią jakiej mogłam jej udzielić było powiedzenie, że dzieci się rodzą jak dwoje ludzi bardzo się kocha - na szczęście wtedy nie drążyła tematu. A później starałam się jej to jakoś prosto z biologicznego punktu wytłumaczyć - to już nie było takie łatwe. Mam nadzieje, że Tobie się uda ;)
2010-12-16 12:25
alice
Posty:1 Strona:1
© 2009-2010 Babetco.pl (0,0885)